Ile kosztuje wykończenie wnętrz (remont) w roku 2022?

Jakie są realne koszty?

Szanowni Państwo,

Piszemy te słowa we wrześniu 2022 r. Obecnie wykończenie mieszkania pod klucz (czyli wszystko, łącznie z zabudowami meblowymi, agd, drzwiami, itp.) kosztuje 3000 zł/m2 (i w górę). Mamy na myśli średni standard wykończenia oraz korzystanie wyłącznie z usług firm zewnętrznych (czyli bez pracy we własnym zakresie). Oczywiście da się zrobić w/w i za 2000 zł/m2 (i nawet taniej), ale wówczas mówimy o sytuacji typu „kupię wszystko to, co jest w promocyjnych (niskich) cenach i ułożę wg wskazówek szefa ekipy, który będzie jednocześnie pełnił rolę projektanta”. To tak jak np. z samochodami, da się jakoś jeździć autem za 4000 zł, ale można wygodniej i z klimatyzacją za 50.000 zł, albo i w luksusie za 350.000 zł (i więcej ma się rozumieć). Wszystko jest dla ludzi. Tylko nie porównujmy najdroższego z najtańszym, bo to sensu nie ma. Jeśli chcesz mieć fajne mieszkanie, z kilkoma dosłownie smaczkami, ergonomicznymi rozwiązaniami, meblami pod wymiar oraz nie rozpadającymi się po roku sprzętami, a do tego zlecasz pracę wyłącznie zewnętrznym wykonawcom, trzeba liczyć się z wydatkiem na poziomie 3000 zł/m2. Takie są realia. Jeśli masz czas i zrobisz większość rzeczy sam i zależy Ci tylko na tym żeby dało się funkcjonować – zejdziesz nawet do 1000 zł/m2 pracując na najtańszych materiałach.

Uwaga! W przypadku gdy mamy do czynienia z remontem, do w/w cen należy doliczyć 10%.

Czy warto zainwestować w nadzór inwestycyjny?

Oczywiście, że tak! Postaramy się wyjaśnić co to jest i dlaczego warto skorzystać z tej usługi.

Nadzór inwestycyjny to w dużym skrócie zastąpienie inwestora na budowie oraz podczas procesów zakupowych. Tylko tyle i aż tyle. Najczęściej z tej usługi korzystają Ci, którzy w życiu już doświadczyli samodzielnego wykończenia wnętrz od podstaw lub zajmowali się remontem generalnym. Obowiązków z tym związanych jest bowiem ogrom. A na dodatek pochłania to naprawdę dużą ilość czasu.

Z jakich elementów składa się nadzór inwestorski?

  • Szczegółowe omówienie etapów i rodzaju prac wykończeniowych z poszczególnymi ekipami
  • Ustalenie sposobu wykonania projektowanych elementów
  • Obecność architekta na budowie, doglądanie etapów prac wykończeniowych oraz montażowych, czuwanie nad zgodnością prac z projektem
  • Koordynacja wycen i zamówień elementów wyposażenia potrzebnych do realizacji projektu
  • Koordynacja wykonawców poszczególnych etapów realizacji
  • Zakup i dostawa wszelkich materiałów budowlanych, elementów wykończeniowych oraz wyposażenia wnętrz
  • Wykonywanie rysunków aktualizacyjnych bądź zamiennych

Można wszystkim zająć osobiście, ale bardzo często na budowie zdarzają się niespodzianki lub problemy techniczne do rozwiązania, którymi należy zająć się błyskawicznie. Co może pójść nie tak? Wszystko. A proces realizacji musi sprawnie trwać dalej.

Podsumowując, powierzając nam usługę nadzoru z Państwa głowy zostaje zdjętych setki spraw, telefonów, niejasności.
Zapraszamy.

Dlaczego ustalenie budżetu to rzecz kluczowa

To jest tak. Na pierwszym spotkaniu roboczym pytamy Klienta jakie środki ma zamiar przeznaczyć na wykończenie lub remont swojej nieruchomości. I teraz przypadki mogą być trzy, albo cztery.

1. Pierwszy (przypadek idealny): Klient podaje prawdziwą, realną kwotę. Zabieramy się do pracy, projektujemy i wybieramy poszczególne elementy tak, aby zamknąć się w tym budżecie. Oczywiście nigdy się nie da tego zrobić w punkt, ale ograniczamy do minimum powstałą różnicę.

2. Drugi (tracimy my): Klient podaje zaniżoną kwotę. Zabieramy się do pracy, powstaje projekt… i podczas pierwszych spotkań, na których omawiamy projekt okazuje się, że podłoga musi być z drewna egzotycznego, ceramika z Hiszpanii, armatura z wyższej półki, a meble wyłącznie na zamówienie z kamiennymi blatami. I to jest dobra wiadomość, ale wykonaliśmy kawał pracy na marne. Trzeba zacząć jeszcze raz. Mamy zasadę, że nie pobieramy opłat za zmiany w projekcie więc powiedzmy, że wszyscy straciliśmy wyłącznie czas. Ale często i on jest kluczowy!

3. Trzeci (tracimy my): Klient podaje zawyżoną kwotę. Zabieramy się do pracy, powstaje projekt… i podczas pierwszych spotkań, na których omawiamy projekt okazuje się, że podłoga musi być z paneli laminowanych, ceramika no-name, armatura z promocji marketowych, a meble wyłącznie gotowe. I to jest zła wiadomość. Kopiuj-wklej z góry: czyli wykonaliśmy kawał pracy na marne. Trzeba zacząć jeszcze raz. Mamy zasadę, że nie pobieramy opłat za zmiany w projekcie więc powiedzmy, że wszyscy straciliśmy wyłącznie czas. Ale często i on jest kluczowy!

4. Czwarty (tracimy my, traci Klient). Budżet nie jest sztywno ustalony. Klient mówi, że chciałby zapłacić kwotę X, ale podczas pierwszej wizyty prezentuje nam swoje inspiracje, na których znajdują się naprawdę piękne rzeczy, czytaj drogie. Mówimy, że tego co widzimy w kwocie X zrealizować się nie da. Mimo wszystko Klienci podpisują umowę więc działamy. Zabieramy się do pracy, powstaje projekt, Klienci są zachwyceni, bo trafiamy w punkt. A potem pokazujemy tabelkę z kosztorysem. I na niej pojawia się kwota 2*X. I jest ZONK (przepraszamy za kolokwializm). Pół biedy kiedy Klient gdzieś tam podświadomie wiedział, co go czeka…

Podsumowując – naprawdę szczera rozmowa na temat budżetu i faktycznych wymagań zaowocuje bezproblemową współpracą oraz przede wszystkim możliwością zrealizowania inwestycji. Gorąco do tego zachęcamy. I dlatego od tej kwestii zaczynamy rozmowę. To z naszej strony absolutnie nie jest próba „skoku na kasę”. Zaprojektujemy za każdym razem dla Państwa wnętrza tak samo dobrze, bez względu na posiadane fundusze przeznaczone na ten cel.